Seks powinien być medytacją…

10686846_10203139947_uF_big

Seks musi być medytacją i musicie nauczyć się tej sztuki. Śpiewajcie, tańczcie, świętujcie. Seks nie powinien być pośpiesznym zdarzeniem, nie powinien dokonywać się błyskawicznie. Smakujcie go. Powinien być wielkim rytuałem. Tak powstały rytuały tantry. Przygotowujcie się do niego. Stańcie się bardziej wrażliwi, otwarci, spokojni. Gdy wchodzicie w akt seksualny, wchodzicie do świątyni. Wchodźcie tylko wtedy, gdy jesteście przepełnieni modlitwą, inaczej nie. Nie wchodźcie z żądzą, wchodźcie z modlitwą — wtedy będziecie mogli poznać tajemnicę seksu. Nie wchodźcie, by wykorzystywać drugiego, wchodźcie, by dzielić się z drugim. Nie wchodźcie, by szukać ulgi — to najniższa forma seksu. Najwyższą formą nie jest ulga, ale ekstaza. Ulga jest negatywna. Tak, seks uwalnia was od pewnej energii, ale jeśli tylko uwalnia, wtedy straciliście jego pozytywną część. Pozytywna część jest wtedy, gdy ta energia was odżywia, nie tylko przynosi ulgę, ale odżywia, tworzy w was coś wyższego. Gdy seks ma przynosić tylko ulgę, jak kichnięcie, jest to najniższa z jego form. Najwyższa forma jest bardzo twórcza: energia nie jest wyrzucana z was, ale krąży na wyższych poziomach. Energia ulatuje, wznosi się ponad grawitację. Zaczyna przenikać wyższe czakry. Nie jest tylko uwolnieniem, ale ogromnym, ekstatycznym uniesieniem. Dopiero wtedy poznacie, że w najgłębszym momencie orgazmu znika ego i czas. Gdy już to poznacie, nie będziecie więcej potrzebować seksu. Seks ujawnił swoje tajemnice, dał wam klucz, złoty klucz.

Osho, Seks się liczy, Od seksu do nadświadomości

Zostaw odpowiedź

Dane kontakowe

Weronika Wer
tel. 666 205 751
e-mail: weronikkka@wp.pl

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress